wtorek, 25 października 2016

A gdy były Czasy Twista...

W Pracowni 
Architektonicznej
Inż.arch.
Stanisława Michela
Nad partyjką szachów w pubie "Duszek" przy ul. Św. Ducha. Ulica Św. Ducha w Gdańsku dalej istnieje, ale lokalu "Duszek"już nie bezpowrotnie nie ma, a był to ulubiony lokal
inż.. arch. Stanisława Michela.
Podczas wernisażu  Władysława Dobruckiego, serdecznego przyjaciela inż. arch. Stanisława Michela - w restauracji stylowej "Palowa" Elżbiety Gabryłowicz, której już także nie ma...Obecnie są  tu pomieszczenia Muzeum Historycznego Miasta Gdańska...

A gdy były Czasy Twista
To był Staś Michel
Pierwszy modernista

Tyle już minęło lat
Nad kreślarską deską
Że w projektach
Wszystek czas
Boje i przeboje
I z sentymentem wspomina
Inż. arch. Stanisław Michel
Od lat już stateczny Nestor
Wspomina lekko serdecznie
A i czasem ciężko

Gdy tylko 
Zaczynał fach
A był to czas Twista
Szedł jurny Stanisław W tan
I projekty szły że hej
Nic nie było
Niemożliwe
Zmiana miała
Nagła być
Bowiem i Stanisław też
Był urodzony modernista

A uparty przy tym był
Tak świadomy
Nowych czasów
Że gdzie tylko
Stary mur
Nic tylko
Kubeczki wprost
I tak widział
Bardzo nowe
Całkiem nowoczesne miasto

Że aż truchlał 
Cały Gdańsk
Drżały mury
Kamienice
Bowiem każdą babcię chciał
Chciał odmłodzić
W modernistę

I biedny był Dworzec w Gdańsku
Bo jurny wówczas
Stanisław Michel
Choć pewnikiem
Jeszcze student
Chciał ów piękny
Gdański Dworzec Kolejowy
W imię walki
Nowego ze Starym                 
Chciał po prostu


Jarmark Św. Dominika 
w Gdańsku co roku 
rozpoczynają
historyczne postaci związane z przeszłością 
Miasta.
Wyburzyć ze wszystkim

Gdyby tylko Bierut rzekł
Płomień ogień
Był już w myślach
Stanisławie
Ładuj pal
A po Dworcu
Jakby nic
Byłaby jakaś
Cudo Modern Przystań

Ot klocki kubki
Zielony biurowiec
Może pudełko
Budynek LOT
I widać byłoby
Nowoczesność
Pazurami wznosząca się
Inż. arch. Stanisław Michel poddał pomysł, zaprojektował kamieniczki przy ul. Św. Ducha, ale został zwyczajnie mafijnie odsunięty od realizacji tego pomysłu...


Ponad wszelkie 
Imperialne Zło

Ale kobiety lubiły piękno
Do których Stanisław

Wyrywał jeszcze bardziej
Niż do projektów
I wtapiał się
W harmonię i ład
























Kiedy Jan Góralewicz z Kijowa  tylko przyjedzie do Gdańska - zawsze musi znaleźć czas na namalowanie choć kilku kolejnych akwareli...
Przeważnie obiera punkt przy Kościele p.w. Najświętszej Maryi Panny - z widokiem na ulicę Mariacką, która też mogłaby się nazywać Ulicą Galerii Bursztynu... 

Motława - arteria Miasta Gdańska, a inż. arch. Stanisław Michel mieszka tuż przy tej arterii i także, a może przede wszystkim tu łowi inspiracje do swoich projektów...

I nawet zaczynał rozumieć
Tę nadzwyczajną
Dumę gdańskich wieków

Że z czasem nawet
Za śladem ślad
I tak szedł Długą
Mariacką
I Długim Pobrzeżem
I z kolegami szedł
I wiódł nawet
Z nimi spór
W obronie tego
Tego wszystkiego
W Gdańsku
Kolejne puste miejsce  w pobliżu Ulicy Mariackiej 
zabudowane  stylizowanymi kamieniczkami,
 z których słynie Miasto Gdańsk...

Co nawet nieraz
I wypadało wznieść
Od fundamentów
By było jeszcze bardziej
Piękne niż piękne

I przychodziły
Coraz śmielej
Okazałe gdańskie
Przedproża
I ziejące smoki
Przy wejściach
Do kamienic






Wpatrzone w kobiety
Chyba wzrokiem Stasia
Strasznie głodne ich widoku
A i pożądania
O herkulesowych muskułach
Wyjątkowo wyrosłe lwy
I Tak sam Staś Michel
Dochodził do siebie samego
A jednocześnie jakże
Znacznie dalej i dalej

I nie to że inżynierem architektem
Chce być
Ale zrozumiał
Wnet bardzo szybko
Żeby być inżynierem architektem
W tym Starym Mieście Gdańsku
To stanowczo 
Za mało
Ale tu trzeba
Duszą tego Miasta Być
I jeśli myśleć
To myśleć całym
Całym jego sercem
Mieć je całe 
Za swój dom
I jak 
W swoim domu
Tak w nim mocno Tkwić


A ile razy jest blisko
Blisko Dworca PKP
Zawsze serdecznie
Panu Bogu dziękuje
Że tego obiektu
Jednak nie wysadził
Bo wie jakże dobrze
Że tej brawury
To nie wybaczyłby mu
Nikt a nikt
A byłby po każdy wiek
Dziwak Modern


Foto : 
Archiwum Internetowe
Jan Góralewicz
Stanisław J. Zieliński
Tekst:
Stanisław J. Zieliński
 25.10.2016 R

Kalendarz wykonany 
przez 
Gdański Dom 
Wydawnictw
Artystycznych
Bartek... utrwalający Urodziny Jubilata 
2 Grudnia 
2008 roku...










 2 Grudnia 2008 roku

Tradycyjne Sto Lat oraz 
Pieśni Biesiadne i Patriotyczne
w lokalu
Klub 80, który projektował, usytuwanym vis avis Kościoła Mariackiego
śpiewał Chór
Łęgowianie 
z Łęgowa, co po wszystkie czasy utrwalił kalendarz GDWA-Bartek...Na fotografiach Czcigodny Jubilat inż. arch. Stanisław Michel 
w towarzystwie Prof. Andrzeja 
Januszaitisa, współtwórcy i założyciela Stowarzyszenia "Nasz Gdańsk", Justyny Kalety, właścicielki Centrum Ogrodniczego
i wychowawczyni kilku już pokoleń gdańskich i pomorskich ogrodników...W towarzystwie...Chóru Łęgowianie..., który śpiewał Czcigodnemu Jubilatowi - aż się trzęsły mury...Iście rodzinną i przyjacielską atmosferę dzielił Czcigodny Jubilat z żoną Dobrochną, córkami oraz wnuczkiem...A trzeba dodać, że uroczystości jubileuszowe trwały niemal do świtu...