piątek, 2 grudnia 2016

Panteon Patriotów Polskich



Inż. arch. 
Stanisław Michel
Dusza Miasta Gdańska


Stanisław J. Zieliński 
Gdański Dom 
Wydawnictw 
Artystycznych
Bartek

Gdańsk 2016 


Rozbiegli się 
Moi Najbliżsi
Po całym świecie

Od kiedy otwarte granice
Osiedla się każdy
Z Michelowego Rodu
Tam gdzie chce

Gdzie tylko wybierze
Swoje pewne miejsce

I ogromnie jestem rad
Że każdy ma 
Tę swoją
Wiarę w Siebie 
I sam 
Jak ongiś przed laty
Także i ja
Obiera Swoją drogę
I swój los
Pewnie
Bierze 
W swoje dłonie
A do Michela 
Nestora Rodu
Z każdego 
Zakątka świata
Nadchodzą te ciepłe 
Serdeczne życzenia
W każdą rocznicę
Moich Urodzin
Żebym tu sobie 
W Gdańsku
Żył i żył i żył 
Sto Sto i Sto po Sto Lat

Od kiedy 
Otwarte granice
A jakie to 
W Europie
Ogromne Osiągnięcie
Osiedla się Każdy
Tam gdzie chce
Gdzie tylko Wybierze
Swoje pewne miejsce

Na celowniku więc
Od lat
I Niemcy
I Stany Zjednoczone

I co roku w czas
Moich urodzin
A wypadają zawsze
2 Grudnia
Moi  Najbliżsi
Rozsypani 
Po całym świecie
Z całego serca życzą mi
Sto Lat

Oczywiście licząc ten czas
Od każdego dnia
Kolejnego jubileuszu
A czasem i zrobią 
Tę miłą niespodziankę
Odwiedzą
Niespodziewanie
Natychmiast
Przelotem
Nagle
Albo i na kilka dni 
Zatrzymają się nawet 
By znów na jakiś czas
Nabrać tej naszej 
Rodzinnej  obecności
By zaczerpnąć
Klimatu Ojcowskiego Domu

Także i klimatu 
Mojej domowej
Pracowni 

A dziś także jest
2 Grudnia
I na liczniku
Li tylko
Osiemdziesiąt Dziewięć lat
Więc już do pierwszej setki
Tak zupełnie blisko
Bo tylko ciut i kapkę więcej
Niż dziesiątka
A w projektach 
Dla Gdańska
Ciągle w połowie drogi

A w Urzędzie Miasta
Ciągle ten sam
Nieubłagany klan
Który na bakier z  harmonią
Miasta Gdańska
Słoń im nadepnął na ucho
I koniec Gdańskiej Harmonii

Ale liczę na ten Wiatr
Także dla Gdańska
Wiatr prosto
Od Morza

Który jak ongiś
Przed laty
Przyleciał do nas
Jako Wiatr
Silny
Mocny
Bezwzględny
Nasz Polski Królewski
Wiatr Solidarny
I zahuczał silnie
Groźnie
Poruszając sumienie
Narodów i Państw
A przede wszystkim
Naszej Europy
Niemalże 
W okamgnieniu
Dokonując tyle zmian
Wywracając wszystkie
Kurtyny żelazne
I otwierając wszystkie granice
Także granice państw
Tak z serca
Po ludzku
Normalnie

Rozbiegli się
Moi Najbliżsi
Po całym świecie
Od kiedy
Otwarte granice

Osiedla się każdy
Tu gdzie chce
Gdzie tylko wybiera
Swoje pewne miejsce

Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński

2.12.2016 R